Wczoraj jechałam z Wejherowa do Gdańska w ostatnim wagonie (bagażowym). Siedziałam na kaloryferze na sweterku (ciemny grafit, stójka, 2 duże guziki, rękaw 3/4, pionowe prążki). Wysiadłam w Gdańsku Gł. i zapomniałam go zabrać. Będę wdzięczna, jeśli się znajdzie, bo bardzo go lubię :)