Dziś w kierunku na Barycz znalazłem psa, a dokładniej sukę rasy amstaf. Psiak ma około roku. Pani weterynarz stwierdziła, że bardzo zadbana. I teraz mam problem, niestety nie mam warunków na trzymanie takiego psiaka, jeżeli do soboty nie znajdzie się właściciel lub chętny będę zmuszony oddać do schroniska. Pies bardzo wesoły i ufny, zjeździł dziś ze mną sporo kilometrów, od razu chętnie bawiła się z dziećmi :)