2009-08-20 11:33:10 Tytuł: Maleńki, a skatowany tak, że stracił wzrok. Pilnie potrzebny nowy dom Miejscowość: Radom
„Dlaczego ci ludzie mnie gonią? Czego ode mnie chcą? Przecież nic złego nie zrobiłem…Jestem za mały, nie ucieknę. Tak bardzo się boję…
Boli! Bardzo boli!
Dlaczego oni mnie biją?
Boli! Dlaczego…dlaczego jest tak ciemno?”
Ktoś pewnie chciał go zabić, ale nie dokończył dzieła... Chciał się go pozbyć w tak okrutny sposób? Chciał się zabawić kosztem bezbronnego stworzenia, które nie miało żadnych szans obrony?
Ktoś go znalazł na łąkach. O dziwo - ten człowiek nie przeszedł obojętnie obok skatowanego psa, nie wzruszył ramionami - niech zdycha. I tak ciężko pobity, malutki psiak z urazami głowy trafił do radomskiego schroniska.
„Gdzie ja jestem? Dlaczego jest tak ciemno? Dlaczego wokół mnie jest taki hałas? Dlaczego tyle psów tu szczeka? Co mi zrobią??? GDZIE JA JESTEM?!
NIC NIE WIDZĘ!!! „
Umieszczono go w pojedynczym boksie, cały czas jest sam. Wokoło inne psy szczekają, denerwują się, jest hałas. Maleńki psiak nie wie dlaczego, nie wie co sie dzieje - nic nie widzi. Biedaczek puszczony na teren schroniska zagubił się i nie mógł trafić do swojego miejsca, był spanikowany. Lekarz stwierdził, że utrata wzroku nastąpila na skutek mocnych uderzeń w głowę....
Jak bezduszną bestią był ten, który mu to zrobił???A przecież Czaruś to uroczy, malutki psiak - ma 4-5 lat, mimo że wygląda na starszego (podsiwiały pyszczek), to ząbki ma b.ładne. Czaruś nie jest na nic leczony, jest sprawnym psem, poza utratą wzroku wszystko jest w porządku. I chociaż po tym co przeszedł trudno w to uwierzyć, ale szybko przekonuje się do ludzi i nie boi się kontaktów z nimi.
Czaruś jednak bardzo potrzebuje kogoś bliskiego, kto poprowadzi go przez dalsze życie.
Może znajdzie się dla niego dom w którym będzie kochany i otoczony opieką?
Może spełni się nasze marzenie - Czaruś trafi do domu z ogródkiem i będzie świetnie sobie radził na swoim terenie?
Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 501-732-982
e-mail: w.anna@gazeta.pl